Usuwanie


Link 2008-września-29 | | | 15-35 | Komentuj (0)
Usunąc wszystkie niedopałki
po papierosach ulubionej marki,
ażeby tutaj po moim pobycie
żaden nie został ślad.

Usunąc wszystkie odciski palców,
usnąc na chwilę pośród martwych,
tuż przed snem z twarzy zetrzec jednym gestem
ostatnią twarz.

Wyśnic znikanie, redukcję dokładną,
pierzchające kolory, pozostawic na dnie
jeden jedyny wyraz, z nim to z martwych
po chwili wstac.

                             Świetlicki      


Palenie


Link 2008-września-29 | | | 14-56 | Komentuj (0)
Pytam: dlaczego niepalący
wsiadając bez skrupułów do przedziałów
dla palących? Czemu chcą dominowac? Czemu
są wiecznie urażeni?

Mój mały przyjacielu, papierosie.
Spędziłem z Tobą więcej czasu niż z kimkolwiek.
Niszczymy się nawzajem, czule
zobowiązani.

Pytam: Dlaczego niepalący
nie doceniają naszej samotności,
naszej niemądrej odwagi, naszego
żaru, popiołu?
                         
                       Świetlicki



ekhem


Link 2008-września-15 | | | 12-13 | Komentuj (3)
wiem, ze od dawien dawna nie pisalam... no dobra..moj blad...
gomen.
zacznijmy od tego ze prace mam fajna. poki co jestem bardzo zadowolona.... mimo iz robie na dwa kompy i czesto mi sie klawiatury i myszki myla i robie tez na trzy telefony plus do tego moj osobistyXDDD do tego głowny szef powiedzial mi, zebym sie nie martwila godzinami pracy (chodzi o to by nie koligowaly one ze studiami), bo chodzi tu o to, ile i jak wykonamy naszych zajec, a nie o to by siedziec od tej godziny do tej w robocie. ^^ Karolek jest extra *^^*. A rozchodzi sie o to, ze juz zdarzylam sie zalamac, gdy zobaczylam godziny moich zajec. balam sie, ze bede musiala zrezygnowac z roboty, ktora naprawde mi sie podoba i daje mi sporo satysfakcji...Mimo iz specjalnie po to, by moc pracowac w normalnej robocie poszlam na wieczorowe okazuje sie ze moje zajacia zaczynaja sie o godzinie 15!!!! O_O do tego zaczynaja sie tak az trzy dni w tygodniu! (wtorek, sroda i czwartek) a o fajnych godzinachkoncze zajeciaXDDD w poniedzialek i wtorek o 21.35 w srody i czwartki o 20.00 a zatem rano na 9.00 do roboty z roboty, na zajecia i dopiero wieczorem jestem w domu XDDDD zajebiscieXDDD chociaz juz boje sie zajec.... ja rozumiem "gatunki dziennikarskie", "polski system medialny"; "teorie komunikacji spolecznej", w sumie moge zrozumiec "historie polski XXw."... ale ciezko mi pojac ze bede miala rowniez "filozofie", "socjologie"(waaaxDD i po co ja zdawalam na socjologie jako kierunek, skoro na dziennikarstwie tez to mamXD?) i "podstawy prawa" O_O oz fuck... mam przerabane... PODSTAWY PRAWA ;________; czuje, ze mnie tam zajezdza... ogolnie mam przerabane nie bede miala sie czasu w tylek podrapac... ALE O_O wlasnie do mnie dotarlo, ze mam weekendy calkowicie wolne od zajec i pracy *______* w piatek wolny od zajec moge sie w pracy i w domu uczyc, a w sobote i niedziele oganizowac jakos czas ... moze cos ruszy do przodu ...


........


Link 2008-sierpnia-18 | | | 23-52 | Komentuj (1)
załamka za załamką... nic wielkiego... a może to już depresja? kit wie... tylko zastanawiam się nad dwoma rzeczami... dlaczego zabrał ją, a nie mnie? A skoro mam byc tu, dlaczego nie mogę życ normalnie z kimś kogo kocham? z tymi, których kocham?
Nienawidzę pierdolonego życia.


Ochite


Link 2008-maja-12 | | | 22-57 | Komentuj (1)
Akaku yurete
Yume no hate e
Mou nandomo akiramete wa oshikorosu tabi
Ikiba no nai kanjou ga me wo samashiteku
Kegare no nai sono hohoemi zakoku ga koto
Tooru sonzai da to wakaru yo
Mienai kizu kokoro mushibamu dake na no ni
Yami no naka ni ima mo yadoru
Omoi wo osaekirenai
Akaku yurete
Yume no hate e deatte shimatta
Unmei ga mawaridasu
Dare mo shiranai himistu
Ochite
Mou modorenai
Tsumi wo kizandemo
Kitto...



Mata aimashou... shinjitai...


Link 2008-marca-14 | | | 22-27 | Komentuj (1)
Watashi no tonari ni wa kimi ga mou inai
Kimi no tonari ni wa watashi wa mou
Egao de wakaretai kara iu
Mata aimashou
Makezu kirai tsuyogaru shibai
Saigo no saigo mo sunao narenai
Ima na hito ni aisarete
Watashi wa tottemo shiawase deshita
Shitai yo subarashii koko ni
Egao de wakaretai kara iu
Mata aimashou

Totemo urashikatta yo
kimi ga waraikaketeta
subete wo tokasu hohoemi de
haru wa mada tookute
tsumetai tsuchi no naka de
mebuku toki wo mattetanda
tatoeba kurushii kyo da toshite mo
kino no kizu wo nokoshiteite mo
shinjitai kokoro hodoite yukeru to
umarekawaru koto wa dekinai yo
dakedo kawatte wa yukeru kara


poczatek ferii


Link 2008-lutego-9 | | | 11-05 | Komentuj (3)
Ferie sie zaczely, a ja mam niesamowicie zjebany humor... =.=' po prostu cudnie...BEDE NARZEKAC WIEC KTO TEGO NEI LUBI NIECHNIE CZYTA
1) noga dalej mnie boli... chwilami tak, ze az mam ochote wykrzykiwac wyklenstwa na cale gardlo... nie moge zginac nogi bo wtedy bol jest jeszcze wiekszy... kocham samochody, a one kochaja mnie =.='
2) Z niemca oczywiscie baba mnie oblala,a Ta glupia rozowa pizde przepuscila >_<... polowe mi zaliczyla (opisowke), a polowy nie (gramatyka)... jak na dzisiejszy dzien, to obawiam sie, ze nei zdam w tym roku i do matury mnie nei dopusci...
3) Dwie osoby, ktore wolalbym zaliczyc do przeszlosci ciagle daja o sobie znac... a ktos kto jest mi potrzebny znowu mnie zawiodl... zajebiscie.. =.='
4) Matka zrobila mi burde, taka ze z dwie godziny trwala... dopoki nie wyszedłem z psem... a o co? o to, że na filmie i zdjeciach szkolnych ze studniowki prawie mnie nei ma ... miala powod... no rzeczywiscie.. Sam nei wiem , jak to sie stalo . W koncu caly czas bylem na parkiecie. No i nie ma rowniez tych moich harcow z nauczycielami...  Na 750 zdjec bylem z dwa razy =.=' Na 62 minuty filmu bylem gdzie trzy razy po pare sekund...  pierdolony rubikopodobny chuj =.='
5) siedze w domu i uzeram sie z "sympatycznym" towarzystwem. Nie mam nawet kasy na koncie, zeby umowic sie z Fuma, z ktora MUSZE sie spotkac...
6) matka mi zapowiedziala, ze do zadnego Legionowa jutro nie pojade... no rzeczywiscie nei pojade, jesli ojciec dzis nei zadzwoni i kasy mi nei da, bo nie bede mial za co.. ona jak zwykle nie chce mi nawet złamanego grosza dac =.='
7) Kyo zjadł mi 10siaty rozdział Collonney Garden. Musze napisac go od nowa, ale oczywiscie jak na zlośc wena mi uciekla... =.='
8) CHCE WYJSC W TEJ CHWILI Z DOMU A NIE MAM GDZIE POLEZC >_<

na arzie to tyle ... >.> odechcialo mis ie nawet juz tej notki pisac>.>'


zapchaj dziura


Link 2008-lutego-2 | | | 1-11 | Komentuj (6)
tya... dokladnie. nie mam o czym pisac. Napisze tylko tyle, ze moj swiat krazy ostatnio tylko wokol mojego Kyo, domu i szkoly. na nic innego nie mam czasu, ni ochoty. co z tego ze nie mam mozliwosci w domu do nauki, ale w szkole to co innego... przynajmniej tyle... hm... co by tu napisac. no naprawde nic nie mam do powiedzenia =.='  no... a! fajny piatkowy poranek był! Spoznilem sie na historie, a dlaczego?  Bo mnie samochod potracił.! potem wkustykalem na lekcje, ale Igus, kochana morda moja X3 nic mi nie powiedzial! i nawet spoznienie wstawil, mimo iz przekroczylem 10 minut spoznienia... no to tyle pozytywow>.>'


STUDNIOWKA 2008


Link 2008-stycznia-21 | | | 22-48 | Komentuj (6)
Prosze panstwa oto rocznik '89 Kilińszczaka zakonczyl swoja zabawe! ;__; od dzis bedzie tylko ostry zapierdol i nic wiecej, gdyz juz po studniowce... odbyla sie z Locarisie, czy jakos tak...na poczatku bylo dziwacznie... no tak... jak zwykle nazyt sie wyroznialem z ogolu. Igorek (psor od histy) jak mnie zobaczyl to swe kaprawe slepka wybauszyl.. no ale mniejsza o to. Najpierw polonez, standard. Nasmiewalem sie z Asuka z tych co tanczyli, bo to zabawnie wygladaloXDDD Swoja droga Asuka wygladala *p* CUDOWNIE... no ale to tylko moje osobiste zdanie. Potem zasiedlismy do stolow. Maciek usiadl obok mnie na samym koncu, a ja na honorowym miejscu, jak to krolXDDD Po lewej byl Maciek, a po prawej byla Asuka. Podano pierwsze danie. Bylem głodny bpo caly dzien nic nie jadlem ;__; Kopciuszek musial zrobic swoje, co macocha nakazala, zanim na bal poszedl... Podali kotlata, salate i frytki. pozarlem frytki i pol kotleta, ktory był ochydny. Asuka probowala mi swojego wcisnac.. i tak sie zaczelo... przerzucalismy jedzene z mojego talerza na moj i tak w kolko. w koncu niemrawo i maciek rzucil mi swojego. wtedy juz bez krepacji zaczelismy sie wsciekac, az zarcie wyladowalo na talerzu brata Dagi. On nam "oddal", a Asuka wyprowadzona z rownowagi rzucila na talerz z salatkami te dwa kotlety XDD Asuka, Pat, Dagi i Aga chcialy, zebym poszedl z nimi tanczyc. Maciek oczywiscie krecil nosem. Musialem odmowic. Maciek tak niemrawo do mnie zagadywal ze az mnie to denerwowalo. wlalem pelna szklanke wodki i mu podalem. (wodke pomogl wniesc moj ojciec biologicznyXDDD) popijal po łyczku. na pytanie, czy idziemy tanczyc, odpowiedzial "jak wodka sie skonczy" Wscieklem sie. Zabralem mu szklanke, prawie cala wychylilem i zostawilem mu na dnie. W koncu sie wkurzylem, jak dziewczyny wrocily. poszedlem do mojego brata blizniaka i zaczelismy sie wsciekac na parkiecie. Nie wyrabialem na sliskiej podlodze w butach i je zrzucilem. Oczywiscie wszyscy dookola zaczelis ie drzec, ze matury nie zdam. Pokazalem im olewczy stosunek, a po chwili kolejne buty z nog spadaly. Zaczalem szalec jak idiota. Prosilem kazdego nauczyciela do tanca. Igorek wymiata! XD zajebiscie byloXDDD! praioe mnie wywrocil, a wtedy zrobilismy profesjonalna figureX3 na koniec mnie w rasie ucalowalXDD Stepien mnie przytulil mocno,a z mi sie cilutko zrobilo^o^ potem juz wszyscy prosili ich do tanca =.=' jak zwykle ktos musial najpierw dac przyklad. Tak samo z psorkami. tanczyly se w koleczku, kiedy ja sie tam wwalilem to i rezzta sie odwazyla. Potem do palarni i rzucalem fajka za kazdym razem jak jakis nauczyciel szedlXDDD nie wiedza, ze pale, to po co maja sie dowiedziec? XD potem powrot do stolu i ponownie zarcie. Zaczelo mi odbijac i rzucalem po sali zarciem. lysy chlopak prawie dostal w czambo kiszonym ogorem,ale w ostatniej chwili dosunal sie do stolu >_< , nie chcacy Kasia dostala papryka w nos, a jakas dziewczyna cytryna w czambo. Krzyczeli do mnie, zebym nie robil wojny na jedzeniexD Odbijalo mi tak, ze wskoczylem na krzeslo i zaczalem tanczyc. asuka po chwili ze mna. Igorek to auwazyl, ale dal nm spokoj. Pozniej wyjatkowo dalem sobie robic zdjecia. Szalalem na parkiecie jak nie wiemXDDD Smiechowo byloXD Ja Asuka, Dagi i jej partner zostalismy do samego konca. dj ral tylko dla nas i puszczal piosenki na przyspieszeniu zeby nas zabicXDDD no ... to by było tak w skrocie... jak kiedys bede mial wiecej czasu, to napisze w szczegolachXDD


dziwne mysli i czynnosci ... O.O


Link 2008-stycznia-18 | | | 11-12 | Komentuj (5)

ja chrzanie O_O wezcie mnie najlepiej gdzieś zamknijcie, poki nie poradze sobie z moja wlasna psychika. Normalnie zaczynam atakowac bezbronnych ludzi O_O nie... tym razem nie chodzi mi o bicie czy wyzywanie znajomych, czy ludzi nieznajomych na ulicyXDD nie, nawet nie o nauczyciela...  no wiec ... jestem ostatnio chyba jakis niedopieszczony przez ta moja depreche... a przynajmniej chce w to wierzyc... bo ja to kurwa jakis dziwniejszy z dnia na dzien sie robie =.=' kuzwa... no whatever... nie zadne kurwa whatever >_< leczyc sie powinienem! dobra... zle zaczalem ta notke ^^' sprobuje inaczej >.>


jutro 19 stytcznia... i moja wielka porazka =.=' Tak, dobrze myslicie... STUDNIOWKA... kurwa mac.. w ogole rozegra sie to nie tak jak chcialem.. a bedzie dobrze, jesli naycziele nie zaczepia mojej matki ... to nie byloby cudowne spotkanie >.>'


oz>_< nie moge sie skupic ... life is so fuckin' brutal... mam almoheide i aldrechoide na karkuXDDD i kaczki panstwa policyjnego mnie sledza XDD  no dobra... probuje to wszystko smiechem zatuszowac... ale ja to zawsze robie, nie? najpierw wyparcie... (tio mam po Kagu... i jego trzech centymetrach XDDDD), a potem smiech... nasmiewanie sie... ale to faktu nie zmienia, ze czuje sie jak perwers,. wyzyskiwacz i ruchacz (tak mnie okreslil Misiek XD... ej ! to nei jest smieszne ;__; !) Kurna... =.=' przechodzac to sedna. TRadycyjnie po szkole spacer... odkad matka ma noge w gipsie wracamy bardzo dluga trasa... no i ja oczywiscie zaczalem sie dolowac... no i mi sie lzy do oczu cisnely.. no ... a byl to saski... sam jego srodek... Ona jak zwykle, nie zrobila nic nadzwyczajnego w koncu, zaczela mi oczy calowac i uspokajac mnie... A ja co!? fiutem mysle >_< kurwa mac! Nigdy nic takieog nawet do glowy mi nie przyszlo, a teraz co!? Oczywiscie, zarty były, ale to tylko zarty ;__; ! Biedna z zaskoczenia przylizalem na srodku tego parku! >_< To był impuls! ;__; wiem.. i tak mnie to nie tlumaczy... >.> Myslalem, ze zaraz w ryj dostane... na szczescie jakis moher sie tak strasznie przygladal i zdjecia nam robil, ze Ona zaczela najpierw sie smiac, potem sie zaburaczyla, a na koncu zaczela na mohera ryjka drzecXDDDD Miejmy nadzieje, ze zapomnijmy o tym szybko ^^' troche tak dziwnie jest... Jak bylem z moja dziewczyna było troche inaczej. Przylizalem ja(jak juz mi sie udalo) moja dziewczyna nic do tego nie miala (przez jakis czas), a miedzy mna a Nia nic to nie zmieniało...


Trza byc skretynialym czlekiem =.='



....


Link 2008-stycznia-9 | | | 20-10 | Komentuj (3)
Cos sie zaczyna, cos sie konczy. To chyba najbardziej oczywista i pewna rzecz na tym chorym swiecie.  Tylko dlaczego tak to boli, gdy sie kończy?  Zastanawiam sie nad tym od dlugiego czasu, ale dojsc do tego nie moge. Jak zwykle zatem odkladam to na bok. W tym akurat jestem mistrzem.
Ludzie rania sie nawzajem, sami nie wiedzac dlaczego to robia... chyba sprawia im  to swego rodzaju satysfakcje.... zapewne...  Tylko dlaczego rania osoby sobie najblizsze?  To nastepna interesujaca sprawa.  Mimo wszystko bywaja jednostki, ktore nie chca sie poddac i trwaja w takiej chorej "zaleznosci" ... Ja sam bylem juz dwa razy w zaleznosciach nazywanych "toksycznymi". Kiedy juz w koncu posluchalem najblizszych mi osob i ucialem trzy lata temu jeden, po czym pare dni temu drugi kontakt, myslalem, ze teraz bdzie w porzadku. Odzyje ponownie.  Tak... ponownie ucieklem...  Instynkt samozachowawczy? Gowno prawda... to sie nazywa tchorzostwo...
Oczywiscie- wspomnien nie da sie wymazac. Owszem, doskonale o tym wiem... ale mozna je zepchnac w głab swojej swiadomosci... Wyplywaja jednak mimowolnie i czasem cos palne. Najgorszze jest to, ze wy[plywaja te dobre. Wtedy sobie myslisz: "Co u niej? Czy jest taka jak dawniej? Jak bardzo sie zmienila? Czy nadal smialaby sie z Toba z takich durnot jak dawniej?". Wspomnienia wyplywaja szczegolnie, gdy znajdujesz sie w miejscach, ktore sie z nimi wiaza. Jak wspominalem ostatnim razem, było i tak.
Siadam do kompa, robie to co robie zawsze- dev, blog, mail. Otwieram szeroko oczy i patrze z niedowierzaniem. Wiadomosc od niej. Po takim czasie. w liscie ciern za ciernia wbija mi sie w serce i mozg, gdyz uswiadamiam sobie, ze na koncu to i tak ja jestem tym złym co zawinil. po prostu zwyklym skurwielem...
W tak trudnym czasie dla mnie jak styczen wszyscy probuja mnie po swojemu dobic... zastanawia mnie zy nie moga z tym poczekac do lutego... jak ktos ma mi jeszcze cos uswiadomic, lub cos ... robcie to dopiero w lutym...


happy new year?


Link 2008-stycznia-1 | | | 19-29 | Komentuj (4)
to sie jeszcze kurde zobaczy =.=' jak na dzisiejszy dzien moge powiedziec ze jedyne co dobre w moim zyciu to przyjaciele ... i NIC wiecej.
Co mnie moi przyjaciele podnioosa to ktos musi mnie podciac... ech... widocznie taki juz moj fart... wczoraj podciela mnie wazna osoba i chcialem zniknac... to bylo dla mnie naprawde straszne... ale gdy uslyszalem to co powiedzial mi Kubuś, poryczalem sie. Tak to bylo ze szczescia,. ryczalem, jak bobr. Miyu, Chrupek, Kagu, Sasek, Asuka i Kazik... wszyscy powiedzieli mi takie rzeczy, ze wylem długo jeszcze po rozmowach z nimi.podniesli mnei na duchu. Zrobili cos czego nikt nie mogl zrobic kilkugodzinnymi rozmowami. pare głupich zdan. nie chce wnikac w to, czy to dlatego, ze byli pijani, cyz cos. Samo to ze powiedzieli takie rzeczy... Ale oczywiscie moja matka znow musiala mnie podciac. wymusila na mnie zeby na chwile dzis pojechal do niej i do Marioli... tak... stare osiedle. Wspomnienia i wszystko ok. Byloby dobrze, gdyby nie to ze musialem zabrac Kyo. Co sie łaczy z ciaglym wychodzeniem z nim na podworko. wspomnienia naplywaly do mnei takimi nawalami, ze głowa mnie rozbolala. Matka sie spila ze hoho i musialem czekac na nia zeby z nia wrocic... no i dotarlem dopiero teraz... bo co>  bo sie wypierdolila i chyba noge polamala... dodzwigalem ja do domu odprowadzany wzrokiem i szeptami przechodniow. myslalem ze zaraz porycze sie z wcieklosci. a w domu co za to od martki dostalem? Tak w pysk, ze sie przewrocilem i zagrecilo mi sie w fgłowie. Najprawdoipodoniej limo bedzie na pol twarzy... Nie rycze w tej chwili tylko z powodu słow Kubusia, Kagu, Chrupka, Saska, Miyu, Asuki i Kazika... A szczegolnie tego co powiedzial mi Kubus i Kazik. .. to vhyba najbardziej zapadlo mi w pamieci...
Dziekuje wam...

PS
matk ma złamaną noge... co oznacza, ze bede jej uslugiwal przez bardzo dlugi czas... az 6 tygodni...>>


Strona Główna

O mnie

Załóż bloga

Archiwum

2008
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec

Linki

Deviant Avci
Naruto rpg
Sasek
Chiba
Yaoi Stories (opki i fici)
Die ^--^
Sil ^^

Księga gości

Wyślij wiadomość

powered by Ownlog.com & Fotolog.pl